Gitarzysta Jani Liimatainen po odejściu z Sonata Arctica, nie mógł powiesić gitary na kołku i rzucić wszystkiego w diabły.
Postanowił działać w różnych muzycznych projektach. Jednym z nich, prócz bardziej rockowego Dream Asylum, jest właśnie Cain's Offering.
Tutaj mamy do czynienia z graniem nawiązującym do cenionych przez fanów płyt Sonaty. W dodatku zespół ten współtworzą z nim były klawiszowiec macierzystej formacji Mikko Harkin, który grał na "Silence", brat słynnego Pasi'ego Koskinena, basista Jukka Koskinen (Norther, Wintersun) i mniej znany perkusista Jani Hurula, który grał z Liimatainenem u boku Paula DiAnno na jego fińskiej trasie.
Aha, byłbym zapomniał, że za wokale odpowiedzialny jest nikt inny jak znany ze Stratovarius Timo Kotipelto. Niezbyt ucieszyła mnie ta ostatnia rewelacja, ale ogólnie to nie ma co rwać włosów z głowy, bo tutaj akurat Kotipelto śpiewa pod wokalistę Sonaty Tony'ego Kakko.
Wszystko tutaj brzmi jak Sonata Arctica z najlepszego okresu. Teksty poruszają sprawy życiowe i relacje damsko-męskie - dla jednych brzmią infantylnie, inni jak ja wolą skupić się na muzyce. Linie melodyczne i frazowanie wokalisty, nawiązują bez cienia wątpliwości do stylu znanego z macierzystej kapeli Jani'ego.
Generalnie jest to fajna płyta, jedynie przeszkadza mi tutaj "Thorn In My Side", który brzmi jak.... Boomfunk MC. Dla mnie właśnie jest on takim kolcem w... wiadomym miejscu.
Poza tym to do hajlajtów zaliczył bym "Dawn of Solace", "Into The Blue", "My Queen Of Winter" oraz "More Than Friends".
Doskwiera mi jedynie brak naprawdę zajebistej ballady z gitarkami akustycznymi, bo tego typu utwory zawsze wychodziły dobrze Sonacie w czasach Jani'ego na pokładzie. Być może brak tutaj wkładu kompozycyjnego Tony'ego Kakko dla tego typu numerów?
W każdym razie, "Into The Blue" jako spokojniejszy kawałek,całkowicie brak takiej ballady rekompensuje.
Tak powinna grać Sonata Arctica. Płyta ta bije wszystko, co nagrali byli koledzy Liimatainena, w tamtym okresie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz