Pewnego razu usłyszałem kawałek "Danger" z tejże płyty.
Bardzo się podjarałem, bo utwór ten przypominał złote lata jednego z moich ulubionych zespołów hard rockowych jakim jest Europe.
Postanowiłem po pewnym czasie sięgnąć po cały album "Danger".
Niestety srogo się rozczarowałem, bo zamiast muzyki podobnej do Europe, dostałem zwykły melodic pałer metal z tonami klawiszy i drażniącym na dłuższą metę wokalistą.
W kawałku tytułowym wokal był w miarę spoko, choć do Tempesta mu jednak brakowało. Gdy słucha się całej płyty, to w wielu momentach śpiew pana Joakima Olssona drażni.
Oczywiście można wychwycić kilka ewidentnych podjazdów pod Europe jak w "After Midnight", ale takie numery jak "Heroes Of Our Lands" czy "Save Me" kojarzą się już kolejno ze Stratovariusem i Sonata Arctica.
Oprócz wspomnianego zajebistego tytułowego kawałka, jeszcze na plus zaliczam całkiem niezły "By Your Side".
Wychodzi na to, że to co się kojarzy z Europe jest najlepsze na tej płycie. Reszta nie ruszyła mnie.
Wątpię żebym miał ochotę sięgnąć po pozostałe płyty w przyszłości.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz