Następną w kolejności płytą jest "Time".
Żadnej rewolucji w stosunku do poprzedniczki, zarówno w brzmieniu jak i muzyce raczej nie uświadczymy.
Poziomem muzycznym również się ta płyta nie różni, ponieważ nadal jest to bardzo dobra muzyka, jednak może odrobinę słabsza.
Król nadal przeraża oraz wprawia w niesamowite nastroje słuchacza, wtórujący mu muzycy wygrywają świetną ścieżkę dźwiękową do jego chorych i przerażających historii.
Do moich faworytów należą z pewnością "Nightmare By Thy Name", "Angel of Light", "Witches Dance", "My Demon", "The Preacher" i "Lady In Black".
Nagrane zostały dwa teledyski do "Nightmare Be Thy Name" oraz do "Witches Dance".
Zaszła zmiana na posadzie basisty, w miejsce Timi'ego Hansena wszedł wielki i mroczny Sharlee D'Angelo. Na perkusji zagrał Snowy Shaw.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz