Po tej płycie zespół zawiesił działalność, jako powód podając brak weny twórczej.
Jednak pożegnał się z fanami nagrywając całkiem niezły krążek, pełen dobrych riffów i motywów.
Płyta w pewnym sensie jest kontynuacja poprzedniej, znów mamy tu ciężkie gitary i schowane za ich ścianą klawisze, jednak pojawiło się więcej agresywnych, a wręcz nawet deathowych riffów.
Daemon zdziera swoje gardło do granic możliwości i w jednym utworze, "From The Shades Of Hatred" pomaga mu w tym nie byle kto, bo Attila Csihar we własnej osobie.
Do moich ulubionych z tej płyty zaliczam "The Ultimate Death Worship", "Towards The Oblivion Of Dreams", "Interstellar Overdrive" (to nie jest cover Pink Floyd), "From The Shades Of Hatred" i kończący płytę "Funeral Of Death".
Takie rzeczy jak "Purgatorial Agony" mogłyby być dobrym soundtrackiem do zwiedzania obozu zagłady.
Płyta zadedykowana jest byłym muzykom zespołu, w tym dwóm nieżyjącym już Roy'owi Sorlie i Rogerowi Jacobsenowi.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz