Piątka młodych znajomych z Gothenburga nagrała materiał, którym chciała dołączyć do peletonu kapel z tego samego miasta, podążających za sukcesem At The Gates.
Materiał bardzo dobry, świetnie skomponowany, bogaty w ciekawe aranżacje, melodie i klimatyczny, choć miejscami trochę nieporadny.
Płytę otwiera doskonały utwór "Behind Space", który jest po dziś dzień grany na koncertach przez In Flames.
Utwór ten kończy się grą gitary akustycznej, a zaraz po niej następuje tytułowy, przyciężkawy "Lunar Strain".
Następnym w kolei utworem jest "Starforsaken", jest to jeden z ciekawszych moim zdaniem utworów na płycie.
Zaczyna się grą skrzypiec, potem wchodzą gitary i perkusja i zaczyna się jazda. Kolejnym jest instrumentalny kawałek "Dreamscape", bogaty w dobre melodie, nie nudzące słuchacza.
Po tym instrumentalu czas na dwie części "Everlost".
Część pierwsza to utwór utrzymany raczej w wolnym tempie, ale również znakomity, druga natomiast część jest w pełni akustycznym utworem, w którym śpiewa pani Jennica Johansson.
Później czas na kolejny instrumental "Hargalaten", czyli popis możliwosci Ylvy Wahlstedt, która gościnnie na albumie gra na skrzypcach i wiolonczeli.
Potem doskonały utwór "In Flames", który należy również do moich faworytów na tym albumie, posiadający do tego świetny tekst.
Następujące po nim dwa ostatnie kawałki "Upon An Oaken Throne" i "Clad In Shadows" są w miarę dobre, ale nie ma w nich moim zdaniem nic zaskakującego i czyniącego je doskonałymi.
Podsumowując mimo niezbyt dużej oryginalności i niczego odkrywczego, zespół nagrał udany debiut. Świetna gra uzdolnionych, młodych muzyków i doskonale pasujący do muzyki i klimatu wokal Mikaela Stanne, późniejszego wokalisty Dark Tranquillity.
Wartą wspomnienia ciekawostką jest fakt, że tego pana zastąpił później obecny wokalista "płomieni" Anders Friden, który zdzierał gardło wcześniej w... Dark Tranquillity i że gościnnie na back wokalu udziela się przyjaciel zespołu, późniejszy założyciel Hammerfall - Oscar Dronjak.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz