Po wydaniu koncertówki "Candlemass - Live" drogi charyzmatycznego wokalisty Messiaha Marcolina i zespołu się niestety rozeszły.
Do zespołu w jego miejsce trafił nieznany zbytnio wówczas wokalista Tomas Vikström.
Dodatkowo głównodowodzący, basista Leif Edling zapowiadał materiał w bardziej klasycznych heavy metalowych klimatach.
Wkrótce potem ukazała się płyta "Chapter VI" i zawiera ona muzykę nieco dynamiczniejszą od poprzednich monumentalnych i mrocznych płyt, ale nie pozbawioną charakterystycznych cech tego zespołu.
Mianowicie mamy szybsze, typowo heavy metalowe kompozycje, jak na ten przykład dwie pierwsze ale i też wgniatające w glebę walce "Where The Runes Still Speak" czy "Temple Of The Dead". W "Where The Runes Still Speak" nowy wokalista pokazuje na co go stać i jest to chyba najlepszy według mnie numer na płycie, a na pewno najlepiej zaśpiewany. Vikström tam niszczy swoim wokalem słuchacza w drobny mak!
Ogólnie, to bardzo dobra płyta, nie odstająca zbyt wiele poziomem od poprzedniej.
Jak widać nie ma ludzi niezastąpionych i pan Vikström całkiem nieźle poradził sobie zastępując Messiaha.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz