Kolejna płyta duńskiego mistrza horror metalu została nagrana dwa lata później w nieco innym składzie, bo z nowym gitarzystą Pete Blakkiem oraz basistą Halem Patino.
Styl znany z poprzedniej płyty umocnił się i wykrystalizował. Podobnie, jak na poprzednim albumie, teksty opowiadają mrożącą krew w żyłach historię. Tym razem King opowiada o nawiedzonym domu, duchach oraz szalonej babci, która jest główną sprawczynią całego zamieszania.
W dodatku w główną postać wcielił się tym razem sam King.
Płyta "Them" jest przez wielu uważana za jedną z najlepszych w dorobku mistrza.
Według mnie jest słabszą płytą od poprzedniej "Abigail",
przy czym zaznaczam, że absolutnie nie można mówić tu o słabym czy średnim materiale.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz