Szybko, bo już rok po debiucie panowie z At The Gates wydali kolejny krążek, którego zatytułowali "With Fear I Kiss The Burning Darkness".
Tym razem zrezygnowano z korzystania skrzypiec, by urozmaicić swoją muzykę i mamy tutaj w zasadzie rozwinięcie stylu z debiutu z tą różnicą, że nie uświadczymy już partii smyczkowych.
Klimat i brzmienie w zasadzie podobne, riffy moim zdaniem tym razem bardziej są zdecydowane i kompozycje wydają się być ciut bardziej przemyślane.
Lindberg zdziera oczywiście gardło w swoim stylu i nie ma tutaj żadnych kompromisów czy prób udziwnień wokalnych.
Do najlepszych kawałków bym zaliczył "Raped By The Light of Christ" i "Primal Breath".
Z ciekawostek można dodać, że "chórki" tutaj dogrywał niejaki Matti Karki.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz