W 2000 roku ukazał się kolejny album Soilwork "The Chainheart Machine".
Idąc na łatwiznę można powiedzieć, że jest to kontynuacja poprzedniczki, muzyka jest utrzymana w podobnym stylu, jednak tu można już zaobserwować większe znamiona melodii, aniżeli na poprzednim wydawnictwie.
Refreny są bardziej melodyjne, więcej melodii użytych zostaje w solówkach tak jak i w rozmaitych melodiach gitarowych.
Płyta posiada zajebistego kopa i fajnie się jej słucha, jak ktoś chce się wyżyć - na przykład na treningu.
Płyta rozpoczyna się odgłosami jakiejś maszyny, a potem rozbrzmiewa pierwszy utwór, który jest też utworem tytułowym i zarazem jedną z najlepszych kompozycji na albumie.
Wyróżnić można jeszcze zdecydowanie "Millionflame", "Posessing The Angels", "Spirits of the Future Son" i "Machine Gun Majesty".
Nie można odmówić muzykom wysokiego potencjału kompozytorskiego i talentu. Zdecydowanie nie jest to jedna z kolejnych takich samych szwedzkich kapel melodic death. Już na tej płycie można zaobserwować, że chłopaki z Soilwork stają się z płyty na płytę oryginalnym zespołem.
Warto również dodać, że jest to koncept album.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz