Po pierwszych krokach w postaci czterech taśm demo, w tym jednej kultowej "Burning The Cross", zespół wydał wkrótce EP-kę zatytułowaną tak samo, jak zwał się ów zespół czyli "Mercyful Fate".
Na tym wydawnictwie znalazły sie cztery utwory "Corpse Without Soul", "Nuns Have No Fun" (te dwa pierwsze nazwane zostały przez ówczesnych fanów zespołu), "Doomed By The Living Dead", "Devil Eyes".
Była to jednak tylko rozgrzewka przed tym, co czekało nas na debiutanckim albumie wydanym rok później.
Album został zatytułowany "Melissa" i z miejsca stał się albumem kultowym oraz jednym z najlepszych debiutów w historii muzyki metalowej.
Na albumie tym znalazło się 7 utworów utrzymanych w stylistyce szalonego i mrocznego heavy metalu.
Tak przed nimi nie grał nikt, zwariowane i perfekcyjne technicznie solówki autorstwa Hanka Shermanna i Michaela Dennera, ciekawe riffy i zmiany charakterów kompozycji oraz niesamowity i przerażający głos Kinga Diamonda, ustanowiły nową jakość w muzyce heavy metalowej.
W dodatku poprzez okultystyczne teksty i image zespołu, a głównie wokalisty, wraz z charakterystycznym make upem zwanym później corpsepaintingiem, zespół zaszufladkowano do nurtu black metalowego, wraz z Venom, Celtic Frost i Bathory. Uznawani są po dziś dzień za protoplastów podgatunku.
Utwory, które znajdują się na płycie, są pod każdym względem perfekcyjne, nie ma absolutnie żadnego wypełniacza, a najdłuższy na płycie "Satan's Fall", który trwa jedenaście minut nie nuży słuchacza ani przez moment, przelatuje szybciutko bez chwili znudzenia i cieszy słuchacza różnorodnością. Czysty kult!

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz