Dan Swano jednak nie dawał za wygraną i postanowił w 1999 roku wydać płytę solową, którą zatytułował "Moontower", poprzedzoną rok wcześniej EP-ka o tym samym tytule zawierającą 3 utwory.
Krążyły pogłoski, że materiał z "Moontower" to nic innego jak kawałki Dana przygotowane na kolejny album Edge of Sanity, jednak skoro do tego nie doszło, zostały one wydane jako solowa płyta kompozytora.
Ja tam w szczegóły nie wnikam liczy się dla mnie to, że Dan zaprezentował nam odpowiedź na to co zrobili jego byli koledzy na "Cryptic" w 1997 roku.
Zaprezentował muzykę, która bez problemu mogłaby być kontynuacja drogi Edge of Sanity i materiałem na kolejną płytę.
Mamy tu do czynienia oczywiście z progresywnym death metalem, bogatszym za to, co się szczególnie rzuca w uszy w brzmienia klawiszowe, jeszcze bardziej kojarzące się z progresywnym rockiem z lat 70-tych lub z nieco późniejszym Marillion.
Dan zagrał tutaj na wszystkich instrumentach i skomponował cały materiał. Okładka nawet przedstawia zbliżenie na jego oko.
Ważna rzecz dla fanów Edge of Sanity i z pewnością powinna się znaleźć na półce wśród ich płyt.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz